Witold Skaczkiewicz

Archiwum kategorii ‘000 – Przedmowa’

000 – Przedmowa

In 000 - Przedmowa on 18 Kwiecień 2009 at 10:46

Motto:

Of the dark past
A child is born;
With joy and grief
My heart is torn.
Calm is his cradle
The living lies.
May love and mercy
Unclose his eyes!
Young life is breathed
On the glass;
The world that was not
Comes to pass.
A child is sleeping:
An old man gone.
O, father forsaken,
Forgive your son!

James Joyce “Ecce puer”

Przedmowa

Pan Eric Arthur Blair, znany pod nazwiskiem George Orwell, wnikliwy obserwator i kronikarz swoich czasów napisał-był onegdaj znakomity podręcznik socjologii, dowcipnie przez niego nazwany „Folwark Zwierząt”.
Pan Orwell zapewne kontynuowałby swoje dzieło gdyby nie jego przedwczesna śmierć. Zrządzeniem losu (a może Bóg tak chciał?) autor niniejszego urodził się w tym samym roku, w którym zakończyło się pracowite życie pana Orwella. Ośmielony takim upoważnieniem, przedstawia czytelnikowi ciąg dalszy przygód mieszkańców Folwarku Zwierząt z nadzieją, że kiedyś, może w roku jego śmierci, urodzi się ktoś, kto dopisze ciąg dalszy. Historia, bowiem kołem się toczy.

Dziełko to dedykowane jest tym, których rzecz dotyczy: ciężko pracującym zwierzętom, jakże często bardzo mało lub zgoła nic nie rozumiejącym z otaczającej ich rzeczywistości. Pozostaje mieć nadzieje, że nie zatracili jeszcze umiejętności czytania, mimo częstych ostatnio reform w resorcie oświaty.

No to do dzieła: Oto świnia Napoleon i pan Pilkington równocześnie zagrali asem
pik…

Zatrzymajmy się na chwilę, zanim bez skrupułów zaczniemy odkrywać tajemnice rzeczywistości świata zwierząt, i przypomnijmy, (bo zapewne mało kto już dzisiaj pamięta) jak doszło do tego, że przy jednym, zapewne okrągłym, stole spotkali się człowiek i świnia.
Jakby nie dość tego, że siedzieli jak równy z równym, to jeszcze równocześnie zagrali asem pik!
Konieczna jest tu jeszcze ważna informacja: wszystko, co tu opisujemy zdarzyło się naprawdę, wcale nie tak dawno, i wcale nie tak daleko. Warto również wiedzieć, że tamte wydarzenia spowodowały wieloletni ferment w jajogłowych zawodach, a sztaby profesorów przy pomocy najnowszych komputerów obliczały i dokonywały wiele skomplikowanych analiz. Niestety, do dziś, nikt nie udzielił wiarygodnej odpowiedzi na to cóż to takiego i dla jakiej przyczyny się wydarzyło.
Natomiast znakomicie wiemy, że minione wydarzenia, jak żelatyna dla pleśni, są znakomitą pożywką dla wielu domorosłych polityków.
To oni z wściekłą satysfakcją, wyciągają różne pikantne zdarzenia, głównie po to, by przeciwnikowi politycznemu, lub, (gdy zachodzi taka potrzeba) również swojemu bezpardonowo dokopać.

przemiana

I myli się ten, który pomyśli, że działanie to ma cel inny niż tylko prymitywna prywata.

I o tym, między innymi, będzie ta powiastka. Przystąpmy zatem do dzieła, bez dalszego ociągania.

_________

Copyright by Witold Skaczkiewicz © 2005-2009
All rights reserverd

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.